Jest wolny rynek.
Jeśli ktoś chce kupić to niech kupi, jeśli nie to nie.
Ja muszę ponieść koszty dostarczenia tego z Aso do mnie.
Za prowizję, którą Allegro zdziera nikt mi nie odda.
Za godziny poświęcone na przeglądaniu katalogów i systematyzowaniu elementów zawieszenia też mi nikt nie odda.
Jeśli ktoś coś ode mnie kupuje, zawsze może zadzwonić gdzieś indziej, dowiedzieć się ile co kosztuje. Czy dałem dobrą cenę, czy naciągam.
Tak jak ktoś napisał, płaci się też za wygodę. Staram się mieć wszystko co jest potrzebne do Hondy i zorganizowanie takiego zaplecza to nie jest prosta sprawa.
Szkoda słów....

