teraz moje pytanie. Kupić nowe amorki czy pakować się w jakaś tania używke ? Jezeli nowe to jakie ?
No i czy moge z tym tak jezdzic jakis czas bo mi auto potrzebne 
teraz moje pytanie. Kupić nowe amorki czy pakować się w jakaś tania używke ? Jezeli nowe to jakie ?
No i czy moge z tym tak jezdzic jakis czas bo mi auto potrzebne 
Thomson napisał(a):kup i wymien, ale nie na to lajno co poprzednio (chcialoby sie rzec "a nie mowilem??") nie pamietam jakie obnizenie tam masz, ale pewnie ok -40 wiec zainwestuj w uzywane markowe amory... u chinczyka czesto mozesz wyrwac np KYB w zajebistym stanie za maly pieniadz... co prawda dalej zostaja gowniane springi...
seryjny amor mi się wylał na sprezynie z ta-technixa. Jezdzilo mi sie na tym bardzo fajnie
Może lepiej kupić nowe Kayaby EXCEL-G ? koszt 350 zł za dwie sztuki mysle nie duży 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość