Witam!! Sprawa przedstawia sie tak. Odpalam auto wszystko pięknie, ruszam i gdy obroty wzrosną do 4000rpm zapala sie kontrolka ładowania, po czym gdy obroty zejdą kontrolka zaczyna mrygać następnie gasnie, to samo jest przy przyspieszaniu, i zaznacze ze na duzych obrotach nie raz gaśnie nie raz sie pali badz mryga. a czasem wogole sie nie zapala
Czy szukać przyczyny w alternatorze czy moze to jakies inne ustrojstwo???

, a konkretnie - prawdopodobnie konczą sie szczotki, przy wymianie warto (z reguly nawet trzeba) wymienic pierscien po ktorym sie slizgaja