Takie pytanko dot. malowania pokrywy silnika.. ma ktos pomalowaną proszkowo? nie ma odprysków/ farba nie pęka? chce przeczytac rady kogoś kto ma i jego odczucia na ten temat
moze nie obiektywna odpowiedz, bo na tym zarabiam, ale niema problemow z takim malowaniem, no moze poza jednym, ze jesli chcesz pomalowac pokrywe poraz drugi, to bez piaskowania lub mocnego kwasu nie zdejmiesz lakieru.
Maluje pokrywy zaworow, najwytrwalsi moi klienci maja pokrywy od 3 lat i jeszcze niemarudza, ze cos odlazi. Wiadomo, ze z czasem moze sie poysowac zmatowic, czy odprysnie jak przywalisz jakims kluczem, ale z moich doswiadczenjest to najleprzy sposob na pomalowanie pokrywy.
Głowna wada tego malowania, to slaby wybor ciekawych kolorow
Dzieki za odp. maluje felgi i zastanawiam sie czy pokrywy odrazu nie dac i chyba tak zrobie
jeszcze tylko takie pytanie - co zrobiels ze zachowales połysk napisów [H] HONDA... na pokrywie? jesli to nie tajemnica
skoro zwykła farba samochodowa trzyma na pokrywie 5lat to proszkowo tym bardziej będzie się trzymać
Aby zostawić napis, weź papierek 1500 i wypoleruj napisy, po malowaniu łatwo to odejdzie... podczas malowania można to nożykiem czy szmatką z rozpuszczalnikiem zdjąć.
Metodą proszkową, to kolega Foxbox maluje, znajdziesz go nawet w tym temacie, a jak nie, to w dziale sprzedam się ogłasza co pewien czas.
Inne metody to albo zwykła farba (co raczej żadnej gwarancji trwałości nie daje, no i nie wygląda tak ładnie), malowanie farbami do hamulców (trwalsze, ale czy ładne?), lub malowanie farbą wysokotemperaturową VHT - Też na forum jest ktoś, kto to sprzedaje, nie pamiętam kto, ale poszukaj "VHT", a znajdziesz.
Ogólnie malowanie proszkowe, jak i VHT pozwalają uzyskać ciekawą strukturę na powierzchni.
Foxbox, całość będzie montowana przez odpowiednich ludzi więc jesli po pomalowaniu stwierdza ze pokrywa nie nadaje sie do zalozenia to na pewno mnie o tym poinformują Nie ma lipy jak to mowi hardkorowy koksu