Witam serdecznie problem jak w temacie: raz na jakiś czas moją solniczkę (rocznik 92) trudno odpalić. W większości przypadków samochodzik odpala na dotyk niezależnie od pogody, podczas jazdy problemy nigdy się nie zdarzają.
Jednak czasem zdaża się że po zakreceniu silnczkiem, załapie na sekundę lub dwie i gaśnie, po kilku próbach załapuje można latać ale obawiam że ten problem może mnie kiedyś (odpukać) uziemić.
Autko oglądał zaprzyjaźniony elektryk sprawdził obwody, czujniki i co tylko można i oznajmił mi że problemu nie ma. Można się jedynie przyczepić do sondy lambda (ponoć odświeża ze zbyt małą częstotliwością i można by zacząć od jej wymiany ale trochę kosztuje i pewności nie ma). Dwa razy zapalił mi się czek podczas ostrej jazdy zczytany błąd CO wskazuje na sondę. Miał ktoś kiedyś podobny problem, proszę o pomoc.
Pozdrawiam