Kupujesz (szlifierke, druciaka na nią, cortanin, szczotke drucianą, minie, mase do konserwacji, pędzel)
Pierwsze co to zdzierasz wszystko co jest do zdarcia, rdze oczywiście szlifujesz w piździet, potem druciakiem tam gdzie się szlifierką nie dało, a następnie Cortaninem na pędzelku bezlitośnie pojechać rdze i gdzie się tylko da), po około 1h przejedz jeszcze raz cortaninem i poczekaj, aż wyschnie. Dokładnie potem minią przejedź. Jeśli masz pistolet (sprężarke) to mase nakładasz pistoletem, a jak nie to rozrywasz opakowanie i jedziesz pędzlem.
No tak. Tutaj najwazniejsza jest dokładność jak koledzy wyżej mówią. Zrobisz coś niedokładnie i już Ci wpier@#li podłoge .
Najpierw zrób sobie od góry, a potem podłoge
[ Dodano: 2011-04-21, 22:09 ] tzn. wykonserwuj profile zamknięte
Jak wsadzisz łape w nadkola i czujesz pod palcem że już są miękkie, to tutaj ani cortanin ani brunox nie pomoże. Trzeba wycinać i wstawiać nową blachę. Chemia pomoże tylkotam gdzie jeszcze jest coś do ratowania, niestety.
O zabezpieczenia profili zamkniętych popytaj się dziadka, wujka, starszych ludzi. Często są jacyś magicy którzy starsze samochody zabezpieczali, bo bez tego Fiaciory by się w 2 lata całkiem porozsypywały.
Ja słyszałem że dobra "chemia" do zabezpieczenia progów, podłużnic itp to Olej przekładniowy + Nafta + jeszcze jeden środek którego nazyw nie pamiętam :/
W każdym razie zabezpieczenia ma być tłuste i mieć niską temperaturę zamarzania. Tak słyszałem
To twierdzisz, że jakiś dziadek z przepalonym olejem i obierkami z ziemniaka zastapi nowoczesną chemię przygotowaną z myślą o konserwacji profili zamkniętych ?
Po co zatem laboratoria, badania, i opracowywanie nowych produktów ?
Kiedyś się tak robiło, bo nie było nic innego, co nie znaczy, że trzeba robić tym samym.
Szpachlę też będziesz robił z talku czy proszku od gaśnic, a oklejał przy pomocy plastra i gazet ?