Nie. Nie dość że niezbyt pasuje, jest problem z zamontowaniem to do tego pod tym też się może zbierać woda i będzie gniło. Lepiej zadbać o porządną konserwację i raz na jakiś czas poprawić
Nie mam solki ale jak przebijasz bagażnik palcem, to nie świadczy to dobrze o aucie Wygląda na zdrowo zaniedbaną i jak chcesz nią dalej jeździć polecam wizytę u dobrego blacharza.
Porównując zdjęcia dane przez Pirula i te Twoje oraz zakładając, że auto Pirula nie było uderzone w tył i tak wygląda oryginał, stwierdzam, że masz niezłą kupę. Najprawdopodobniej uderzone kiedyś w tył i wyciągnięte. Całą podłogę bagażnika masz zrobioną najprostszym systemem blacharza "baranek na wszystko", maty głuszące ponaklejane, aby ukryć fałdy, bądź wyklepane fałdy na podłodze. W tylnych nadkolach pianka budowlana.
Czyli teraz opcja super = wstawienie podłogi bagażnika - rozwiert na zgrzewach i nowa podłoga, podłużnice tylne mogą zostać te same, chyba, że po oczyszczeniu okaże się, że sito. Plus do tego pas tylny.
Opcja mniej super = nowy pas tylny, a podłogę oczyścić z baranka, porobić łatki jeśli trzeba, polakierować na nowo.
Koszty - samo wstawienie podłogi razem z pasem ~ 1000 + reperaturki 500 + lakierowanie jakieś 1500 (choć nie wiadomo jak liczyć sobie będą za bagażnik, bo jednak dostęp jest trudny, nawet bardzo i ja bym sobie doliczył za straty w kręgosłupie )
+ do tego części i mamy okrągłą sumkę. Ceny takie orientacyjne, podaję na przykładzie aut robionych w warsztacie, gdzie pracuję dorywczo (jak nie mam szkoły).
Zrób tak jak napisałem i nie słuchaj się, że jakaś kupa itd. Niejest źle bo to jest tylko takie brudne. Mogę się założyć, że są jakieś centymetrowe dziurki, ale naprawde niejest tak źle. Szkoda czasu na wymiane pasa tylniego bo będziesz musiał robić to samo co powiedziałem. Fakt, że była walona i co ori to ori, ale według mnie bez sensu to wymieniać i przepłacać. Skoro niechcesz zbyt bardzo wiązać się z solniczką to zrób to co powiedziałem i napewno nastepni właściciele niebędą mieli Ci tego za złe.