
Na wolumenie nie byłem nigdy, możliwe że uda mi się tam podskoczyć - Kokor, będę wdzięczny za jakieś namiary na ten sklep (adres, telefon, cokolwiek).
Rozumiem, że przykładowy układ ma być następujący - np. dla mocy diód LED 2W:


Mam zamiar to w miarę z głową zrobić i w miarę potrzeby inne oporniki zastosować 
Generalnie to można takie lampy super ogarnąć w 1 dzień nie wielkim kosztem i nakładem pracy - ale tak czy siak uważam że to wiocha. Ładniej wygląda jak świeci cała lampa oświetlona żarówką.
Chodzi o coś takiego?
Jeśli chodzi o diody to myślałem o takich:
Moim zdaniem tego typu lampy będą świetnie pasować do stylu ED9, zobaczymy
Jak się nie uda to przynajmniej się czegoś nauczę 
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stabilizat ... tronika%29
Na pewno ten z aukcji nie spełni tego zadania? Z tego co wyczytałem to działa właśnie w ten sposób :]sebas napisał(a):Stop robisz dając pełne 12v a postojowe poprzez stabilizator napięcia - możesz sobie nawet podłączyć pod potencjometr żeby wyregulować jak jasno mają świecić postojówki.

Mibars napisał(a):sebas napisał(a):Stop robisz dając pełne 12v a postojowe poprzez stabilizator napięcia - możesz sobie nawet podłączyć pod potencjometr żeby wyregulować jak jasno mają świecić postojówki.
Nie, nie, NIE!
Po pierwsze: Diody sterowane napięciowo (to jest podajemy stałe napięcie) to proszenie się o problemy: Przykładowo białe ciepłe LEDy, które wczoraj do mnie dotarły:
2,54V (prąd 0,5mA) - Zaczyna być widać, że świeci
2,85V (prąd 10mA) - Świecą porządnie
2,99V (prąd 20mA) - Maksymalny dopuszczalny prąd, powyżej tego dioda szybko się przepali
Jak widać użyteczny zakres przy którym dioda ma właściwą jasność to zaledwie 2,85 - 2,99V, wzrost napięcia o 5% powoduje skok prądu o 100%. Podłączenie takich LEDów bezpośrednio do instalacji samochodowej w której na postoju mamy 12V, a podczas pracy silnika 14V spowoduje albo bardzo kiepskie światło po zgaszeniu silnika, albo szybkie przepalenie się LEDów po odpaleniu... Poza tym wraz ze zmianą temperatury napięcie przewodzenia delikatnie się zmienia, a jak widać "delikatna" zmiana napięcia powoduje drastyczną zmianę prądu (i jasności).
Poza tym napiecia przewodzenia: Według zapewnień sprzedawcy miało być 3-3,6V, a jak widać już przy 3V maksymalny prąd zostaje przekroczony. Czerwone LEDy zazwyczaj mają napięcie przewodzenia około 2V, żółte/pomarańczowe podobnie, lub ciut więcej, zielone podchodzą pod 3V, niebieskie i białe powinny być tak 3-3,3V, ale to i tak zależy od konkretnych LEDów.
Proste rozwiązanie jest takie, by zrobić moduły nie pod 12-14V, a powiedzmy pod 8-10V (4-5 czerwonych LEDów) i brakujące kilka woltów ściągnąć rezystorem tak, by przy 14V płynął maksymalny prąd, stabilność świecenia i trwałość nieporównywalnie wyższe. A światła mijania można wykonać używając tych samych LEDów, ale zasilając je przez kilkakrotnie większy rezystor, trzeba tylko pamiętać o tym, by dać diodę (taką zwykłą, prostowniczą) na zasilaniu żeby nie było tak, że hamulcem puszczamy prąd w światła pozycyjne dookoła auta
Jeszcze zwrócę uwagę na jedno: Jeśli nie chcemy mieć świateł w kropki, to można dać diody tzw. FLUX i kawałek przed nie matową szybkę, np zmatowioną plexę, w taki sposób powinno dać się uzyskać równomierną jasność w całym kloszu bez "ciapek" wewnątrz.
Przy czym akurat światła mają być jak najbardziej w kropki, chodzi o taki efekt:

Mibars napisał(a):sebas napisał(a):Stop robisz dając pełne 12v a postojowe poprzez stabilizator napięcia - możesz sobie nawet podłączyć pod potencjometr żeby wyregulować jak jasno mają świecić postojówki.
Nie, nie, NIE!

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości