pusty24, bardzo możliwe, że się myle ale tak na chłopski rozum jak źłe przygotujesz rzecz do malowania to wiadomo, że przy uszczerbku farba będzie złazić/łuszczyć się lub w ogóle nie trzymać już przy malowaniu. Proszkowo nigdy nie robiłem, nieznam się na tym i niemam sprzętu do tego ale jak maluje pistoletem felgi które są ''przygotowane'' przez ludzi (by było taniej) to takie rzeczy właśnie wychodzą później.
kamyk91, Felgi były oddane do renowacji do największego, najdroższego i największego zakładu zajmującego się tego typu rzeczami w Kielcach... Sam też lakierowałem rozpórkę proszkowo w innym miejscu na biało i też lakier po np uderzeniu kluczem odpryskiwał i później już leciało dalej.
Osobiście spotkałem się z felgami malowanymi pistoletem i marszczeniem się farby od temperatury tarcz , więc z tego co wiem proszkowo i wypalanie w piecu zapobiega temu.
niby tak- ale kazde moje felgi sa malowane z pizdoleta, i nigdy nic mi sie nie marszczylo- lakier odpada owszem ale jak jakis gamon nie umyje dobrze felg po matowaniu wodnym i zostaja te osady z farby- wtedy odpadnie
nie wiem jak bardzo trzeba by grzac hebel zeby wytopilo farbe z felgi- moze jak ktos ma 282 na 15 i odstep 3mm to wtedy.