nic skomplikowanego, była to pierwsza naprawa po zakupie rexa i dałem rade bez problemu.
Rady... hmm dokładnie już nie pamiętam nawet jak i co po kolei robiłem ale myśle że w trakcie pracy na wszystko wpadniesz sam. coś kojarzę że chłopaki przy trudnościach z wyciągnięciem, topili czymś gorącym te zatrzaski żeby wyszła no i wiadomo odpowiednio trzeba pokręcić kierą zeby sie nie namordować ,mile widziana pomoc drugiej osoby
Tomek spokojnie dasz radę w 30-40 min. Zatrzaski o których pisze bont, potraktuj płaskim śrubokrętem i młotkiem, bo jak zaczniesz bawić się w topienie to o wiele dłużej potrwa cała operacja.
wcale nie jest tak latwo ta wkladke wymienic, ale tak jak chlopaki pisza 2 srubokrety i wydlubiesz ja + kierownica pokrecisz zebys mial leprze dojscie... ewentualnie mozesz sobie zrobic taki przyzad pospawac prety, i takie ala żabki... popryskaj czyms tlustym to latwiej wyjdzie...jak bedziesz nowa zakladal to nie zapomnij o smarze
Wsadź płaski śrubokręt między tulejkę a przekładnie i puknij młotkiem tak, żeby trafić w 'zatrzask'. Cycek pęknie i wyskoczy na zewnątrz, tulejkę potem wyciągasz w 5 minut. Można sobie pomóc kręcąc kierownicą.
Mój były CRX http://honda-crx.info/viewtopic.php?f=17&t=54008&p=500719