A tak na serio to mam bandita 250 z 1992 roku z przebiegiem 17000 km
.
W zeszłym sezonie należał do męża, a ja miałam nsr 125 w wersji RR. nauczyłam się już jeździć więc mąż oddał mi swoją 250
.
Ale jak to bywa z kobietami , nie podobał mi się kolor i wymagał gruntownych "poprawek" lakierniczych
W dniu zakupu NSR'ka w opłakanym stanie
Po
NSR'ka też całkowicie przez nas odnowiona- już sprzedana, aż żal było oddawać. Mąż dwa tygodnie rozpaczał , ale przeszło mu jak sobie kupił nowy- hornet s 600
Zdjęcie rodzinne
A teraz przejdźmy do bandita.
Motor rozebrany do gołej ramy i trwają prace renowacyjne nad każdym elementem.
Jak na razie posiadam pierwszą część filmu z prac renowatorskich
http://www.youtube.com/watch?v=sqH0HLh6AmE&sns=fb
Kilka fotek
Wkrótce następne części




Zawsze mnie zastanawiało, jak się robi wzorki na tych motocyklach? W sensie te wszystkie strzałki, kreski, załamania? 