ładnie to wygląda przy białych Felach odrazu wskaźnik szacunku rośnie 
odpowietrzyłem ten lewy zacisk jeszcze raz i pojechałem sobie na zakopiankę na tzw. patelnię sprawdzić czy się coś poprawiło. No i latam sobie góra-dół, rozpędzam i hamuję (już nie ściąga
), a na równoległej dróżce lokalnej za barierami stoi sobie mitsu i dwaj kolesie patrzą na mnie, chyba myśleli, że grzeję hamulce niczym w need for speed i zaraz będę łamał barierę dźwięku, nie wiem, w każdym razie odezwały się im hormony i za którymś razem pojawili mi się w lusterku, przelecieliśmy się po serpentynach z góry na dół, jeśli o mnie chodzi to już prawie na granicy przyczepności bo w okolicach 100km/h na ciasnym zakręcie 180 stopni tylko ja nie chciałem niedotartych hamulców rzeźbić między zakrętami na dohamowania więc odpuściłem ale maszynka chłopakom chodzi pięknie, nie ma się co oszukiwać, z czterołapem pewnie ze 150 koni mocniejszym to nie jest równa walka, w każdym razie na zakrętach łatwo nie miał za mną
szkoda, że nie zawrócili, pogadać zawsze można było, najpierw nawet wjechali za mną na parking, no ale później pewnie pojechali zatankować
a u mnie średnia 6,3, to tyle w kwestii evo 
Fajne auto, bez dwóch zdań. Ale nie jako jedyne w domu. A jeździć na co dzień zgnitym jajkiem żeby się w weekendy pobawić evo to też już przegięcie. Ja się nie zamieniam, za to co mnie civic kosztuje spokojnie kupiłbym evo VIII ale kupiłbym i co dalej... dzięki, nie muszę być najszybszy na drodze 
Krzyh00 napisał(a):dlatego ja juz pare lat temu doszedlem do wniosku ze auta musza byc dwa, jedno jezdzi tanio drugie szybko
Pamiętam jeden mandacik
hehe

Krzyh00 napisał(a):nie obraz sie pirul, ale moim zdaniem trwanie w przekonaniu ze ASO to cos dobrego dla Twojego auta to delikatnie mowiac naiwnosc. sam pracowalem w ASO jako doradca, wiem jak to wszystko funkcjonuje i to ostatnie miejsce gdzie oddalbym jakiekolwiek auto do naprawy. a ASO przede wszystkim nie pracuja mechanicy tylko tępi wymieniacze, bo jak ktos byl rozgarniety troche bardziej od szympansa juz dawno otworzyl wlasny warsztat i takim ludziom sie oddaje auto w dodatku za normalne pieniadze.

Krzyh00 napisał(a):dlatego ja juz pare lat temu doszedlem do wniosku ze auta musza byc dwa, jedno jezdzi tanio drugie szybko

nie kupię przyszłej żonie zaporożca bo ja chcę evo do zabawy. Odkładamy kasę na C30 bo takie się jej podoba. Spróbujcie kupić dwa takie samochody i je utrzymać, a do tego kupić sobie evo do zabawy i na to wszystko zarobić w naszym pięknym kraju nie robiąc tylko na samochody bo są jeszcze inne rzeczy w życiu, z których warto korzystać póki się jest młodym
A jak mam mieć pod domem sześć 15letnich składaków, którymi się już wyjeździły dwa pokolenia niemców to wolę mieć dwa cztero czy pięciolatki, z których jeden też jakąś frajdę z jazdy daje, a obydwa są bezawaryjne, bezpieczne i nie wyciągają oszczędności z konta. Ale to pewnie kwestia podejścia i priorytetów w życiu wszystko zmienia. W każdym razie nie róbcie mi spamu w temacie 
Krzyh00 napisał(a):dlatego ja juz pare lat temu doszedlem do wniosku ze auta musza byc dwa, jedno jezdzi tanio drugie szybko
) - po to go kupiłem 

[/center]Dratinni napisał(a):odezwał się ten co ma del sol i go nie stać na dokładki i siatex
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość