kupisz wyglancujesz znajac ciebie jesteś wytrwały w dążeniu do dobrego stanu, ale ciężko ci będzie znaleźć coś, co cie na pierwszy rzut oka nie cofnie, generalnie nie z takich fajne wychodziły a ty masz talentu dosyć
...B16A1 zamknięte w EE8... FOG LIGHTS+GATHERS 1.8 DIN+WIND DEFLECTORS+MAP LIGHT+ARMREST+MUD FLAPS+REMUS+PERSONAL BOX+MIRROR'S COVERS+HEADLIGHT WASHER+BUMPER POLE
a ja mam inne pytanie, tamten edek byl niezly(twoj ex) nie prosciej bylo swapnac beserie ? bo kupic zdrowe ed9 graniczy z cudem, ee8 to nawet nie ma sensu sie wypowiadac
Nie zgodze się. Kupisz zdrowe EE8 tak samo jak EG2 czy jakąkolwiek mocną Hondę ale trzeba mieć kasę.
A ludzie którzy szukają EE8 za 10tyś później się zastanawiają czy faktycznie wszystko jest zajechane.W tym roku chociażby sprzedało się sporo fajnych EE8(mreniasowa i ta co kupił Damian to przykłady z ostatniego czasu) Ale trzeba wyłożyć kasę a nie liczyć że ktoś jeździł kilka lat VTEC'iem ładował w niego kasę chuchał i dmuchał a teraz sprzeda komuś za 10tyś. Ja mreniasowi dawałem za białą solę z B16B 20tyś a sprzedałem po roku za tyle samo ale w międzyczasie dołożyłem worek złota żeby auto było perfekcyjne pod każdym względem. Tak że szukać i jeszcze raz szukać spokojnie.Nie powiem bo mnie to trochę cieszy taka sytuacja bo weryfikuje kto jest prawdziwym fanem Hondy i jest w stanie wyłożyć odpowiednią sumę na auto a nie tak jak w przypadku innych marek że poniżej 10tyś można mieć jakąś topową wersję któregoś z modeli.
A może nie. W pełni seryjne EE8 w zakresie 15-17tyś jest jak najbardziej realne.
Nie liczyłbym na to że te ceny kiedykolwiek jeszcze spadną.
Kolega ostatnio sam sobie zajechał do niemcowni i przywiózł pięknego turkusa z przebiegiem co prawda 193tyś ale książka serwisowa do końca i pieczątka za pieczątką. Silnik nie pali oleju nie kopci. Miał do wymiany prawy przedni błotnik i drzwi pasażera środek malina wszystko piękne czyste pachnące silnik czyściutki i suchy wyszło go to 12tyś po zarejestrowaniu naprawie i wymianie kilku elementów eksploatacyjnych czyli da się.
Już nie przesadzajcie nie bede byle edka kupował tylko dlatego bo ma swap b18, gdyby taki był plan to bym swapnął mojego byłego.
Za ta kase przód powinien być spasowany a wygląda jak typowy ulep, jest to totalny golas gnijący pod chmurką, w którego trzeba by inwestować a ja sie już w to nie bawię i nic takiego jak przód nie będę sobie ogarniał bo nie kupuje auta za 5 tys! ten przodek z EE8 to laminatowa maska która jest mi zbędna, zderzak nadaje sie do naprawy/wymiany i malowania, żeby zderzak porządnie wisiał musi być on OEM bez kolizji i napraw z dobrym mocowaniem które bardzo ciężko jest kupić w solidnym stanie. Tak więc przodek jest a tak jak by go wcale tam nie było, chciałem zobaczyć jak wygląda przód to może bym się zainteresował ale jest lipa. Tak wiem... tam jest... chłodnica, wtryski, hamulce 282... to kosztuje przecież... bla bla, chcecie to kupujcie.
Samochód jest zrobiony jak widać do upalania, dla mnie się totalnie nie nadaje i bez oglądania wiem że nigdy bym go nie kupił za ponad 10k. Co do silnika to chyba co niektórzy widza tam jakiegoś boga, ja nie potrzebuje smoka do którego nie nadążę lać paliwa, wystarczy mi seryjne niemodzone B16 które w dodatku będzie trochę wyżej od gleby.
baza dobrze gada! idzie kupić i kiedyś zrealizuję ten plan, jestem 2 lata na forum i kilka sztuk było ładnych za dobra kasę.
Póki co nie stać mnie na EE8 i chyba przesiądę się na inną honde a do rexa wrócę prędzej czy później na 100%
właśnie problemem jest to, że większość ludzi (młodych) używa reksa tylko do wyżycia się i zabawy bez ingerencji w kosmetyke auta. Ja wolałbym poczekać tak jak piszesz niż potem przez taki sam okres doprowadzać auto do normalnego stanu.
Ja szukalem ee8 prawie 3 lata. Któregoś pięknego dnia kumpel wyslal mi sms z ogłoszeniem z anonsów. Sprzedam Honda Crx B16 A1, czarna, 1990.(cala treść ogłoszenia) Jakieś 100 km obok. Pojechałem obejrzeć. Okazało sie, że własciciel wyjechał do Norwegii pracować, a rex stoi 4 lata w garażu. Opiekował się nim jego starszy brat. Kupiłem za śmieszne pieniądze i jestem zadowolony. Praktycznie zero rdzy, jedynie mala dziura w podłodze od pasażera. Progi eleganckie i nigdy nie robione nadkola z tyłu (zakonserwowane). Silnik i skrzynia praktycznie igła. Zalałem Motulem 8100+ 5W40 i nawet dymka nie puści. Jedyne co padło to aparat zapłonowy (od stania łożyska padły i się grzał). Przyznaje, że to był fuks, ale widać da się przy odrobinie szczęścia coś ustrzelić.
problem w tym ze kazdy chce zdrowe ee8 w cenie 7k pln. smiac mi sie chce jak czasami czytam takie ogloszenia. Do rezerwacji czesci i zakupow grupowych tez kazdy pierwszy a jak przychodzi do płacenia to jest problem...