Witam.
na poczatku roku byly zakladane nowe klocki i tarcze, hamulce zyletka i autko prawie, ze deba stawalo w miejscu. Okolo 2tyg temu zauwazylem, ze hamulce gorzej zaczely dzialac. "wada" sie nie pogłębiała także bez większych ruchów się obeszło, a ze tez przynajmniej dalo sie po ludzku wyhamowac to totalnie o tym zapomniałem. Do dzis. Hanka postanowila sie wypiac i zamiast zwolnic, jechac dalej w najlepsze i przyprawic mnie o maly zawal serca na skrzyzowaniu, Dopiero po wdepnieciu ile sil w bucie autko sie zatrzymalo. korzystajac z chwili przerwy na czerwonym swiatelku popompowalem pedal i uslyszalem przy kazdym wdepnieciu dzwiek podobny do uchodzącego powietrza. Po zjechaniu ze świateł hamulec coś tam działał, ale, ze tak powiem totalnie stracił jaja. oby dwa.
Dodam, ze pedal nie siedzi w glebie, tylko ladnie trzyma poziom i nie czuć, żeby inaczej chodził.
Edit:
UKLAD HAMULCOWY-TRW
forum/viewtopic.php?t=57004&postdays=0&postorder=asc&start=0
jest z solki ale będzie pasowało p&p