Dobra lecę do kumpla na meczyk i piwo. Będę następnym razem
Dobra lecę do kumpla na meczyk i piwo. Będę następnym razem
Jakieś qoupe zielone na białych felach
czołgało się po kazimierza i jak mu przeleciałem przed nosem 12 ,to chyba mu grucha zmiękła i owszem starał się ale za cienki był w terror street .Nawet nie umiał się zabrać za mną w wolne luki między autami
A i tak nie nadwyrężałem Vtec-a.Bogu w miarę dobrze lata ,jak wpadnieszpangałuszka, to lecimy na wrocek.
Potem w lipcu będę chciał pojechać na mazury lub nad morze na kilka dni to taki niewyschnięty namiot za pleśnieje czy coś
O sprzęt trzeba dbać.
SwiEty napisał(a):Nie no ja tam zawsze jak jadę to jestem przygotowany na każdą ewentualność.
Jak pojadę to chyba będzie pełny spontan, tzn obudzę się w sobotę, odsłonie okno i powiem jadę!
jak będzie ok pogodowo to jadymy. bo w te pieprzone cycaste pogodynki to nie wierze.
A tak to lało przez tydzień Wieruszów niby 100km ale podobno tylko na północy mieli ładna pogodę. Więc tam może być grząsko na tym polu hehe
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości