No właśnie, najważniejsze aby dobrze zabezpieczyć, bo po 2 latach zauważyłem lekkie zabarwienia rdzy i od razu z tym pojechałem do blacharza i robię to momentalnie(muszę zjechać rdzę) i zabezpieczyć od środka, bo lakiernik się nie postarał jednak. Dwa razy kasa leci...
Praktycznie jest to niewidoczne, większość to łapie się za głowę, że to robię, ale lepiej zrobić profi niż potem znów wycinać