Nie tylko aku do wywalenia, ale tez trzeba tam kilka pierdól poprzekrecac; miedzy innymi taki maly rozdzielacz od ukladu hamulcowego, oraz zaczep z kostka od wiazki. Ogolnie jest z tym troche zabawy.
w sumie na poczatku mi sie nie podobala, byla w aucie jak kupilem od poprzednika, ale jakos sie przyzwyczailem, jak nie operuje sie gazem w dwoch trybach on/off to nie musi ryczec
Jedno trzeba przyznać, z parówy jest dobra lokata, używki trzymają cenę jak nówki więc można pojeździć, znudzić sobie ją i sprzedać bez większych strat