W dalszym ciągu mam problem w wodą w intercoolerze, stożek zabudowałem teoretycznie nie powinien ciągnąć wody, wydaje mi się że z wilgotnego powietrza się ona bierze. Nie było jej wiele, niecałe pół szklanki. Czy ja muszę jeszcze bardziej zabudować ten stożek czy może zamontować jakiś osuszacz powietrza czy odstojnik i co kilka dni upuszczać. Czy tylko ja mam z tą wodą problemy.
ja nigdy tam do icka nie zagladalem po odpaleniu ale nie wierze ze jest w nim woda;D i raczej ze skraplania sie jej tyle nie nazbiera, przebuduj stozek
Ja nie mam w ogóle zabudowanego. Umiejscowiony pod nadkolem. W zderzaku jest wlot powietrza prosto na stożek. Jeżdżę również w deszczu bez jakiegoś zwracania uwagi na kałuże itp. W IC jeszcze nigdy wody nie miałem... Mam też hydroshield na stożku ale dawniej jeździłem bez.
Z technicznego punktu widzenia istnieje możliwość, aby woda skraplała się w intercoolerze, tak, jak to ma miejsce np. w kompresorze powietrza, ale potrzeba do tego paru czynników:
-Bardzo wilgotnego powietrza
-Wysokiego doładowania
-Bardzo wydajnego intercoolera
-Mrozu/zimnej pogody
Wiem, że jakieś VW w dieslu potrafią zimą wręcz się zabkolować od lodu/wody, ale to skrajny przypadek... Prędzej bym szukał problemu pod tytułem dostawanie się wody do dolotu.
Puki co zabudowałem troszkę bardziej na drugi tydzień sobie jeszcze raz odkręcę intercooler i zerknę czy będzie mokry. Jak by nie był szczelny to przecież by upuszczał ciśnienie.