Po prostu mi go nie szkoda - wiedział jak może się zakończyć jeżdżenie samochodem z dużą prędkością, to tak jakbym kogoś żałował że przegrał majątek całego życia w kasynie - znał ryzyko.
Vincent, A co złego jest w jeżdżeniu 100 konną Hondą przepisowo? Bo szczerze nie rozumiem? Jakoś ludzie mają mocniejsze auta i potrafią jeździć zgodnie z przepisami.
Chodzi mi bardziej o to zdanie:
.Vincent napisał(a):zanim będziecie cisnąc bez pamięci swojego rexa ,trzeba uruchomić pamięć bezpieczeństwa
Można i trzeba cisnąć, ale z rozsądkiem.


I w pewnym momencie już nawet ona nie nadrobi głupoty kierowcy i efekty widać codziennie na drogach...
Wypadł z zakrętu na liście, błoto czy co tam leżało... Dobrze że autko miało ASP czy to co tak chroni od poślizgu, bo jakbyśmy jechali starą Hondą to już dzięki jego "umiejętnościom" byli byśmy w rowie... Ale takiego przestraszonego to go nigdy nie widziałem
"O ku%^$a, co to było!?
) chyba nie ma juz w polsce zadnego powaznego zdarzenia drogowego bez udzialu bmw