Oglądałem to auto w zeszłym roku, świeżo po sprowadzeniu. Wtedy kosztowało jakoś 8tys z groszem z opłatami. Do dziś pluje sobie w brodę, że go nie kupiłem. Stan naprawdę igła, poza blatem szybra który nie jest do uratowania, nadkolami tylnymi oraz jak pamiętam tylnym zderzakiem (coś było źle spasowane ze strony kierowcy). Autem nie jeździłem, bo akurat nie było właściciela tylko syn.