ok, nie główkuj nad tym, pewnie coś zjeb4łem śmiesznego, bo nie mam większego pojęcia o lakierowaniu, spróbować mnie kusiło, musiałem to zrobić już się za to raczej nie będę brał, co najwyżej felgi będę malował
dobra nie wymyślajcie już coś nie tak z lakierem według mnie, w sumie firma jakaś z pupy ;P Lakierowanko.pl tam na pewno znajdziesz odpowiedź i sporo info na temat lakierowania i polerowania, obadaj sobie. Malując nawet na pół bara powinno się rozlać w na pewno lepszym stopniu
no racja... przeoczylem to to moze blacha tak reaguje na akryl i krzyczy do Ciebie " wez to ze mnie zdejmij i pomluj jakims ludzkim ladnym metalikiem" : >
To czy siamto nie ma nic do gadania, jedno i drugie na rozpuszczalnikach jest więc wiecie. Po prostu kupowaty ten akryl i trzeba szorować, jestem ciekaw jak to dojdzie, ale jeśli te góry się uda zlikwidować to będzie cacy Prawda jest taka, że 2składnikową metodą się lepiej robi... bynajmniej mi