tez ostro walkuje temat od jakiegos czasu i chyba kupie na przod 595 RS-R a na tyl R1R, bo obawiam sie ze R1R z bieda wystarcza na 2 sezony na przedniej osi. No ale jeszcze sie wstrzymie i poczytam co tu piszecie
dobre no z wymownego obrazka Seby wynika, że na przód to raczej droga opona. A na tył tania i dobra bo miękka i się szybko nagrzewa - dobre wł. w każdej chwili.
To jak z tym przodem chlopaki. RS-R gorsza od T1R będzie przy mojej jeździe?
bo wizualnie + 5mm na dzien dobry zamiast 8 + semi slick w nazwie coś jednak powinno oznaczać. jak praktyka? Bo puki co jestem najbliżej opcji Sharka
Odgrzeję trochę temat, bo wiele osób może być teraz na etapie kupowania opon.
U mnie sprawa skończyła się setupem sebasa czyli R1R tył i RS-R przód.
Moje wrażenia:
Federale faktycznie trzeba dogrzać, ale i bez tego są dużo lepsze od T1R. Boki jak z kamienia, bardzo precyzyjne prowadzenie, subiektywnie ze 20% lepsze od T1R w temperaturach 5-10C. Liczyłem co prawda, że na dwójce już w ogóle nie będzie mielić, ale jednak czasem się poślizgną. No i jeszcze zimno jest. Opony przewidywalne, wyczuwalne.
R1R co tu dużo pisać wymiatają. Najlepsze opony poza slickami na jakich jeździłem. Bardzo wyczuwalne, nawet jak się uda zarzucić tyłem (co jest trudne mając Federale z przodu) to jest to płynne i same zaraz łapią tor. Trzymają zdecydowanie lepiej niż Parady Spec 2 no i ścianki twarde jak trzeba. Jak kogoś stać, to brać w ciemno.
Na mokrym... trochę za mało jeszcze jeździłem, żeby się wypowiadać ale chyba podobnie jak T1R.
Jeszcze mała uwaga do RS-R - w rozmiarze 195/50/15 mają 6mm bieżnika a nie 5 jak podają sprzedawcy. A, no i obie opony cichutkie.
Czy było warto? Na pewno. Czy się opłacało? Napiszę za rok. Na pewno czuję się dużo bezpieczniej, mogę dużo więcej, a o uciekającym tyle to w ogóle zapomnieć można. Fura jest teraz podsterowna, a podsterowność jak dla mnie jest dużo łatwiejsza do ogarnięcia.
I dokładnie o to chodziło Na deszczu trzeba uważać bardziej obojętnie czy masz R1R czy Federala bo dopóki jest tylko mokro to ok ale gdy jest duży deszcz to opony szybciej wpadają w aquaplaning od zwykłych kapci.
to tez dorzuce swoje pare groszy:
- T1R - stockowa opona, dla sredniowymagajacych z nieduza moca
- Yokohama Parada - katastrofa
Oba rodzaje mialem w eg9 (+/- 180HM). T1R jezdzilo porownywalnie z np Uniroyalem Rainsport 2, Yoko - tragedia, jak bylo +25 i asfalt goracy opona sie wogole n ie kleila, na mokrym miala byc super, a jezdzilem jak na lodzie - nikomu nie polece!
Teraz stanolem przed wyborem: R1R (250 zlszt, za tyle udalo mi sie znalezc na wyprzedazy), Federal 595 RSR (300 zl szt.) i Neova 360 zl. szt.
Neove odrzucilem od razu ze wzgledu na cene. Na temat reszty pogadalem z Jarusnetem, testowal obie, odradzil mi Federala wlasnie ze wzgledu na to, ze trzeba ja dogrzac, a w lekkim aucie jak ee8 bedzie to problemem.
Biorac pod uwage, ze auto bedzie uzywane na weekendy, a nie jako daily car wybor padl na R1R. Nie wiem ile, ale sadze ze w roku nei zrobie wiecej jak 2-3 tys
Jak zaloze, dam znac jak sie sprawuja, ale wiem, ze bede zadowolony.
ps jakby ktos chcial R1R jeszcze pare szt. moge zalatwic w fajnej cenie
jak robisz 3tys km rocznie (po ulicy nie po trorze) to się nie zastanawiaj tylko bierz komplet r1r. Ja robię dużo i 1400zł co roku za sam przod to trochę przegiecie.
A co do parad to u mnie dużo lepiej było, na suchym hamowały wręcz fantastycznie. Tylko te ścianki... Ale np na 16 calowych felgach jak patrzyłem bodajze u sebasa to już ścianki były całkiem twarde...
A ja mam jeszcze pytanie jak ma się do R1R, R888 tylko przód rocznie nie więcej niż 10 tys km, słyszałem że szumią podczas jazdy ale to nie problem, ważne dla mnie jest klejenie i szybkość zużycia.
Ja mam T1R w ed9 140PS, ruszanie z okolo 2,2tys obrotów bo od razu mieli kołami trzeba mocno dogrzewać bo cięzko się rusza, w temp do 10 stopni duża podsterowność i nadsterowność. Do jazdy codziennej są okej ostrzejszej jazdy wziąłbym jednak coś bezpieczniejszego, z T1R trzeba brać sobie zapas bezpieczeństwa.