Atom pompa nie jest nowa dlatego pytam, czy ona może jakieś powietrze pompować czy coś. Woda się nie gotuje, tylko właśnie coś pompuje ciśnienie do układu chłodzenia i lecą bombelki do ziorniczka wyrównawczego, układ wtedy nie ma podciśnienia i woda nie wraca z powrotem do chłodnicy, to jest powodem grzania się (ale dopiero po tym jak skończy się mocniej deptać na gaz i samochód pracuje np na jałowych albo niskich obrotach(bo nie ma wody)). Ciśnienie zmierze w czwartek.
nie ma prawa pompa tloczyc powietrza, jakby sie przycierala to by tylko plula woda z siebie bo ma tam taki zaworek, smiglo czy cokolwiek raczej tez nie moglo stanac..bo to taki element ktory na dobra sprawe nie moze sie popsuc
teraz widze tylko jedno: kompresorem dmuchac przez swiece na podniesionym tloku w gmp i patrzec czy to stamtad..
Jestem ciekaw jak się sprawa zakończyła? Mam identyczne objawy w pralce f20,
coś dmucha ciśnienie do układu chłodzenia, idą bąbelki i nie da się go odpowietrzyć, termostat nie puszcza w trakcje jazdy tylko na postoju, ubywa płynu, silnik się przegrzewa. Ogólnie brał mi sporo oleju więc postanowiłem wymienić serducho na nowe, kupione z klubu ptp, po remoncie głowicy i rozrządzie jakieś 10k temu... na nowym silniku objaw ten sam ;-/
Objawy wskazują na uszczelkę, ale poprzedni właściciel zapiera się że wszystko było ok. Jak myślicie ściągać głowice?
Okazało się że gość który mi silnik wymieniał, nie dokręcił kolektora dolotowego od dołu, 5 śrub i ssało płyn chłodniczy...dlatego silnik się zapowietrzał i termostat nie puszczał...teraz płynu nie ubywa i nie dymi...ale bąbelki dalej się pojawiają...
myślicie że płyn który dostawał się do głowicy mógł ją uszkodzić lub uszczelkę?
Jak chwilę po pałowaniu leci zimne z nawiewu i wywala płyn do zbiorniczka to typowy obiaw uszczelki.
Płyn raczej nie rozwala głowicy, chociaż nie wiem, w każdym razie jest mocno nie wskazany bo u mnie np. kiedyś przez to porysowały się cylindry bo się mieszał z olejem i nie było smarowania lub było gorsze.
Nie ma takich objawów, ogrzewanie jest cały czas, płynu nie wywala do zbiorniczka wyrównawczego, już nawet nie dymi (po dokręceniu nieszczęsnego kolektora), poziom oleju w normie bez zmian, płynu też nie ubywa na tyle żeby to stwierdzić ale jak wyciągnę wężyk z zbiorniczka wyrównawczego i zacznę wkręcać silnik to się pojawiają bąbelki, brak mi pomysłu więc po długim weekendzie ściągnę głowice i dam znać
sylwann napisał(a):po długim weekendzie ściągnę głowice i dam znać
Po co ściągać głowicę ??
Podjedź na jakiś warsztat, który sprawdzi Tobie zawartość CO2 w układzie chłodzenia (koszt ok. 20-30zł), a wtedy będziesz wiedział, czy uszczelka pod głowicą jest dobra, czy puściła.
Myślałem też o tym...chyba tak zrobię jeszcze przed ściągnięciem głowicy
chociaż z drugiej strony co jeszcze mogło by podnosić ciśnienie w układzie chłodzenia? węże się robią dosyć twarde i te bąbelki