, jeszcze mógłbyś. Np powierzchnię styku zimmeringu z wałem powlec nie wielką ilością smaru, może być łożyskowy.
No i ogarnąłem o co chodzi z tą sprężynką, nie wpadł bym na to że ona się rozkręca.
Skorzystałem z Twojej rady i tym razem uszczelniacz na pewno się nie podwinął. Przez pierwszą godzinę Solka stała odpalona wszystko było cacy nic nie ciekło. Poprzednim razem po 20 minutach zaczynało się lać. Jeździłem tak dwa dni, ale dzisiaj (kilka razy dostała mocniej po dupie oczywiście rozgrzana do odpowiedniej temperatury) i okazało się że cieknie. Nie jest tego na pewno tak dużo jak było ale stojąc z 5 minut ze cztery kropelki polecą... Teraz moje pytanie co to jeszcze może być
? Uszczelniacz jest dobry, pod paznokciem na wale nie czuć żadnego rowka, dobity starym uszczelniaczem na równiutko. Panowie (a przede wszystkim Vincent bo widzę że mega ogarniasz temat uszczelniaczy
) co to może jeszcze być? Bo już dzisiaj co chwila myślę czy nie złapać za aparat i puścić Solniczkę w świat. Może u kogoś innego zacznie się lepiej sprawować. Będę ogromnie wdzięczny za wszelkie wskazówki.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość