.
Zaczynając od początku wyjechałem zagranicę aby zarobić kasę i zbudować mocne ed9 , gdy wyjeżdżałem w planie było b18c4 turbo na sofcie tak żeby wypluło ok 250 km co przy lekkiej budzie rexa tworzy małego potworka , ale zacząłem czytać na różnych forach że coś takiego jest ciężkie do ogarnięcia i nie da rady tym normalnie po torze polatać bo na zakrętach turbo może zabić i mnie d16 objedzie , z racji że w Toruniu mam do toru niecały kilometr a w Niemczech na Nurburgring ok 100km fajnie by było nie męczyć się na takich obiektach bo nie o to w tym wszystkim chodzi
znajomy mechanik zaproponował więc b20vtec i szczerzę powiem że już byłem zdecydowany na takie cudo aż znowu poczytałem że blok nie lubi wysokich obrotów że pękają tuleje bo za cienkie że powyżej 200 km trzeba kuć już wszystko co się da bo wybuchnie szczerze ręce mi opadły
w grę wchodzą jeszcze b18c4 N/A ale ponoć osiągnięcie 200km wiąże się już w grubszymi modyfikacjami i że nie warto no i jeszcze b18c6 ale tu już swap ciężki do zdobycia i też stosunkowo drogi . Na zrobienie silnika z robocizną chciałbym przeznaczyć 15-20 tyś zł w maxie więcej wydaje się już lekką przesadą przynajmniej dla mnie . Chciałbym posłuchać waszych opinii co byście zrobili na moim miejscu przy budowie miejskiego killera który ma dawać głównie radość z jazdy 


