Witam!
mam maly problem z hamulcami, otoz jakies pol roku temu remotnowalem uklad hamulcowy tj.
-nowe tarcze+klocki+zestawy naprawcze do zaciskow na przodzie
-z tylu w bebnach tak samo polecialy wszystkie bebechy, lacznie z nowymi tloczkami itd (zostaly tylko doslownie ''bebny'' ze starych czesci )
-po wszystkim uklad hamulcowy zostal przeplukany, a nastepnie zalany motulem RBF
(przewody hamulcowe zostaly po sa w stanie bardzo dobrym)
wszystko bylo robione w autoryzowanym serwise boscha, i po robocie hamulce naprawde byly zyleta a pedal hamulca byl bardzo ostry, hamulce braly odrazu po delikatnym dotkniecu pedalu
ostatnio jednak zauwazylem ze bez jakichs konkretnych przyczyn hamulce biora duzo nizej ( pedal glebiej wpada i jakby gorsza jest sila hamowania ) ... wiadomo hamulce sie zuzywaja itd natomiast .. ten objaw pojawia sie co jakis czas a wiekszosc czasu jest normalnie
wiec chyba cos nie pracuje tak jak powinno jakies pomysly jakiej czesci ukladu nalezalo by sie przyjzec w 1szej kolejnosci ????
( auto to sol EH6 z d16y8 przod 262 tyl bebny )
z gory dziekuje za odpowiedzi.
edit:
zapomnialem jescze wspomniec o tym ze raz kiedy pozyczylem auto osoba zapomniala spuscic reczny i ruszyla na zasiagnietym przez co teraz reczny lapie duzo pozniej wiec linka napewno jest do naciagniecia natomiast nawet jesli to by mialo wplyw to nie sadze ze uklad by hamowal raz mocniej a raz slabiej.
wiem wiem ale poprostu tak mam ze jak cos mam wymienic to wole nowe chyba ze nie moge dostac oem albo zamiennik jest watpliwej jakosci wtedy wole zregenerowac tak jak napisales.... absolutnie nie chcialem nikogo urazic
z cały szacunkiem oczywiscie dlatego tez jak uszłyszalem o pompie to to sprawdziłem