Może ktoś mnie tutaj jeszcze pamięta:)
Kupiłem 2 czy 3 lata temu auto stan "igła" za bodajże 12k. Najdroższy jaki wtedy znalazłem. Dopiero co odrestaurowany, temat nawet jeszcze wisi w archiwum ale niestety zdjęć już nie ma.

Niestety, mimo wszelkich zabiegów, chuchania, dmuchania, proszenia i błagania auto zaczęło sypać się w oczach po kilku miesiącach.
W dwóch zaprzyjaźnionych warsztatach (dobrze zaprzyjaźnionych) opinia jest ta sama - ktoś spie$@#$@# sprawę koncertowo a auto zrobił tylko na strzała. Nawet felgi to cóż, jakaś podróba za 600zł (dorzuciłem 1800zł)
Mimo wszystko nie mam najmniejszego zamiaru go złomować ani sprzedawać na części, zdecydowałem się podjąć probe ratowania tego biedaka, przez mała kampanie crawfundingowa, ktorej strona i forum wystartuje w okolicach czwartku http://hondaproject.com/
Będzie można podejrzeć jak idą pracę nad Honda, czy udzielić porady.
Temat jest o tyle fajny, że znajomi rodziny w stanach jarają się naprawa starszych oldschoolowych aut, ogarniają fundusze, pomagaj szukać części itp itd, jedyna różnica, że nie jest to żaden cadillac czy stang ale myslę, że można Edka spokojnie wpisać w kanion aut ponadczasowych ;p
Także zwracam się do was z prośbą o pomoc w ułożeniu jakiegoś fajnego planu co za te pieniądze można zrobić. Nie zależy mi zbytnio na mocy, 150 kucy, które miał w a9 było wystarczające (no ewentualnie do 200 mozna dmuchnac
) Dodatkowo jakby to nie brzmiało, w aucie siedział lpg (100km/15zł to coś pięknego jeśli się jedzie gdzieś dalej) także byłbym skłonny zostawić tę instalacje. Aczkolwiek jeśli ma to rzutować na kulturę pracy i awaryjność silnika w momencie kiedy wypluje te 200km to mogę się go zrzec w imię wyższego dobra;p
Musimy wliczyć w ten budżet pełne odrestaurowanie budy, zawieszenia, całego osprzętu silnika i elektryki.
Za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczny!
Pozdrawiam
Remont A9 z zakuciem + turbo to 12k+6-8k.. 

)