
najpierw porządne mycie - pewnie pierwsze takie w Jej historii









Po myciu nawet wygląda.. z daleka


inspekcja lakieru mówi jednak, ze jest dramacik..





Wyjazd z zawiasem żeby całkowicie pozbyć się rdzy z Emixa (bo rdza jest tylko na wachaczach, rozpórkach i srabach)





wydech tez wypada:

no i dobieramy zestaw padów i past..












i tak, zadziwiająco twardy lakier jak na japońca.. walka z lakierem będzie wymagała więcej czasu i energii (to powyżej to jeszcze nie jest na zero - zabrakło mi w arsenale krótkiego futra, żeby wyprowadzić na zero wszystkie grubasy..)




























