kolo godz 19 miejscowosci Brzegi przed Checinami (a za Checinami od strony kielc) jest takie rozszerzenie ze sa dwa pasy w jedna i dwa pasy w druga strone (na google maps troche slabo to widac ale daje pojecie gdzie
KLIK KLIK). jechalem za scigaczem a za mna Yaris ktorego chwile wczesniej wyprzedzilem. jak wjechalem na to rozszerzenie cos chrupnelo. sadzilem ze przegub strzelil ale nagle przod (a dokladnie przod po stronie kierowcy) auta opadl. sadzilem ze jakims cudem opone sciagnelo ale o zgrozo... KOLO ODJECHALO OD AUTA!!!
auto spadlo na tarcze i troche mi zaczelo szalec po drodze ale jakos powoli je shamowalem tak ze zatrzymalem sie na poboczu. kolo zachaczylo o barierke i upadlo przy niej wiec lajt
przyczyna najprawdopodobniej bylo niedokrecoeen kolo ktore oberwalo szpilki. pisze to ze wstydem bo jest to niewybaczalne niedopatrzenie ale mozna to potraktowac jako przestroge przy zmianie kol aby zawsze sprawdzic dwa razy czy wszystko jest przykrecone jak nalezy :!:
ogolnie mega fart bo cale zdarzenie mialo miejsce przy 120-140km/h wiec moglo sie zakonczyc duzo gorzej...
w dodatku gdyby przytrafilo sie to na normalnej drodze (dwa pasy w przeciwnych kierunkach) to az boje sie myslec co moglby sie stac gdyby takie "samotne" kolo trafilo auto jadace z przeciwka
teraz najgorsze... uszkodzenia :cry2:
na ta chwile to zpilowana tarcza ktora pojechala po asfalcie, blotnik ktory rozwalilo luzne kolo, rurka od IC na ktorej tez oparlo sie auto, zerwane wszystkie szpilki w piascie, pekniety prog.
trzeba bylo szybko dzialac wiec dzis kolo 11 zaczelismy ogariac auto
a teraz fotki:
pourywane szpilki
"zuzyta" tarcza hamulcowa
rura od IC
no i najgorsze... blotnik :neutral:
coz robic... 30-tego wyscigi i auto musi jezdzic!
tym samym
pracujemy pracujemy
pacjent na poczatku
w trakcie....
bez blotnika...
tanie uzywane czesci
i jeszcze raz tarcza
PYCHOTKA
po tym pozostalo nam wybic pourywane szpilki z piasty
coraz blizej celu
ale szpilki niestety nie daly sie wybijac bo blokowaly sie na obudowie lozyska
pan flex naszym przyjacielem jest...
...i takim sposobem pozbylismy sie szpileczek
felga okazala sie dosc krzywa bo bicie 73 i 123 na druga strone ale tez troche podzialalismy....
... i udalo sie wywazyc na 0
rozebralismy w miedzyczasie lozysko tak ze tylko pozostaje wlozyc szpilki i poskladac
na ta chwile czekam na blotnik, tarcze i szpilki po ktore juz pojechal moj kolega i bede mial je wieczorem
na 30-tego auto bedzie pewnie "brzydkie" ale powinno wystartowac


ale całe szczescie ze jestes cały i zdrów 
tak czy siak śruby sprawdzam teraz przed każdą trasą i dygam sie każdego drgania na kierownicy