Czyscilem przepustnice nie zdejmujac jej. Czyli wyciaglem dolot, otworzylem przepustnice "gazem", wlozylem szmatke na "patyku" i cos tam przeszczyscilem.
Zadowolony, odpalilem auto i tu wystapil problem. Kopci jak skurwy***, obroty faluja jak powariowane, smierdzi benzyna na kilometr i ma wygar jak chooper 50
Powiedzcie, co zje***??? Prosze o bardzo szybka pomoc
edit:
zmotywowalem sie, zeby ja wykrecic. Odkrecilem 4 sruby, i kolejny problem. Nie da sie tego sciagnac
Help

A moze wiesz czemu teraz mi tam muli i kopci?? Moze cos gdzie sie zatkalo teraz??



Obejdzie sie bez kanału 
i w kanaly i jezdzic nim namoczonym w benzynie ekstrakcyjnej 