
(zalozylem od civica vteca bo akurat takie pasilo mi na to odlzone kolo zamochowe od Endrju) no i przejechalem moze ze 300 km z przerwami, jezdzilem i bylo dobrze, az tu wczoraj na wuieczuj jade jak nigdy nic i patrze ze jak spuczcze obroty na wolne okolo 1000 to sie zapala kontrolka oleju ( muwie sobie o kurr ) zjechalem na pobacze zgasilem odczekalem patzre na bagnet oleju prawie fuul, odpala i sie nie pali na wolnych jade troche i znowu sie zaczela palic, dojechalem do domu jakies 10 km i tak od polowy drogi juz sie nie palila, wjechalem na parking otwieram maske i mowie do kumpla zeby dodal troche gazu bo cos mi nie gra. on dodaje a tu z silnika (jakby spod pokrywy zaworow) przy wiekszych obrotach cos stuka dosyc glosno, wkurw... sie nie zimsko bo kurde tyle kasy w autko a tu znowu cos wyskoczylo, zawiozlem hondzine do garazu i narazie nie ruszam
na zyczenie
koszt:

na zyczenie
widzielismy was jzu pod tesco ale zasmucilo nas ze sie do nas nie odezwaliscie
chetnie bysmy sie dolaczyli
100 zeta uszzcelki dołu jak sie da wyjąć korbowody dołem bez rozdzielania głowicy z blokiem ale niech wypowiedzą sie Ci co takie cuś robili
Mnie mechanik jeden stwierdził że się da a drugi że nie więc sam już nie wiem.
i czy smok jest drożny
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości