wymienilem ten czujnik temp... niestety nic to nie dało...
przeczyscilem aparat zapłonowy... jakby lepiej jedzie ale start dalej taki sam. dzis kupilem przewody ngk bo zauwazyłem ze moje to juz sie tylko na smieci nadają.
filtr paliwa dzis odbieram bo jeszcze to moze byc przyczyną tego stanu. wszystko wymienie do konca tego tyg i napisze czy cos pomogło.
U mnie byly dni ze palil za ktoryms razem albo ze nie palil rano a po powrocie z roboty na dotyk. Jakies 30s po odpaleniu na cieplym silniku przerywal i tracil moc na jakies 2-3 sekundy albo do momentu zdjecia nogi z gazu i ponownego wcisniecia.
Wymienilem filtr paliwa, swiece i kable co mialy jakies 20k, wyczyscilem aparat zaplonowy, przelutowalem przekaznik pompy mimo ze klikal i dolalem to paliwa takiego siajstwa co czysci wtryski i wiaze wode w baku za 40zl.
Od tego czasu pali na dotyk i skonczyly sie numery z przerywaniem. Moze w twoim przypadku to tez pomoze.
Volkswagen Passat Variant B8 Highline TSI DSG R-Line - 220KM/350Nm Honda CRX 2gen ED9 B16A1 164KM/158Nm Fiat Punto II Classic 60KM/ Nm to chyba nie ma
niestety dzis okazalo sie ze po staniu na parkingu przez niecałe 24h nie chciała odpalic... i to bardzo... jakby w ogóle nie dostawała paliwa. wnioskuje ze to pompa paliwa.
ja ma podobny problem, odpala za drugim razem. zalozylem nówka prekaznik glowny
(340 zeta), troche lepiej. Mam zewnetrzna cewke MSD, kable, kopólke i palec MSD to tez troche pomoglo. Nowy filtr paliwa nie pomógł. Kolejna rzecza jaka wymienie bedzie modul zaplonowy. Mam przerwe na swiecach 0.8 mm niewiem czy to ma wpływ. Zaraz jak odpale zimny silnik ( oczywiscie za 2 razem) i zgase odrazu to 3 swiece sa wilotne w paliwie. Poszukiwania trwaja.
wszystkie poprzednie zabiegi (dla przypomnienia: kable, swiece, filtr paliwa, czujnik temp.) pomogly w jakims okreslonym stopniu. ale dalej gdy bylo coraz zimniej problem znów sie pojawił...
nokazało sie ze problem jest dość prozaiczny... POMPA PALIWA... jakby zamarzała i trzeba kilka razy przekrecic kluczyk na "1" (załączenie pompy) zeby zaczeła działać. po ilka razach kiedy zacznie słychac ze pracuje to odpala bez problemu.
i teraz pytanie. czy lepiej wymienic pompe na nową czy kupic sprawną uzywke?
jesli uzywka ma chwile podziałac to wole kupic nową.
Ja o pompie myślałem juz na początku. To była pierwsza myśl. Lecz każdy mnie zbił z tropu i mówił że to nie pompa tylko co innego..... (kable swiece filt paliwa itp)
no zamiennik kosztuje 150zl a uzywke mozna wyjac za okolo 50zl... z tym ze niewiadomo kiedy sie zepsuje... no risk no fun.
mi tez wszyscy to wybijali z głowy ale kurde... slychac pompe... a jak rano jej nie slychac i nagle po kilka przekreceniach slychac no to ja nie widze innej opcji.