obecnie jeżdze na shellu 10W40 i mam za sobą gruby kompletny remont silnika i prawie 2 lata walczyłem, to pierścienie wymienone tylko, to uszczelniacze z pierścieniami, to uszczelki po kilka razy i kilku specy, każdy [latwa kobieta] mądrzejszy a potem większy dramat, wydanych kilka tyś i jak zjadała mi z 500mlna 1000km to skończyło się na 1,5l/1000 po remontach :]
więc po pierwsze, upewnij się ze wiesz kto zabiera się za silnik, bo okazuje się że to większa filozofia dla wielu mechaników niż się może wydawać.
i wcale nie prawda że silniki hondy zjadają olej - tak najlepiej powiedzieć, zwłąszcza jak się nie ma argumentów i nie wie jak z tym uporać... każdy "spec" też mi wciskał że to normalne :]
moja ma 264.000 przebiegu i od 4 tys po remoncie nie ubyło grama oleju... po dokładnym dotarciu, korzystam w pełni z vtecka i sprawdzam regularnie, olej trzyma stan i jest czysty jak z butelki
ku zadowoleniu, ale gruba kasa poszła żeby ktoś kto się zna temat ogarnął, więc decyduj, albo inwestujesz albo kup tanio baniak oleju i dolewaj
a moja druga honda po przejściu na shell 10w40 zmniejszyła pobór z 2l na 10.000 do jednego litra :] ma 207.000 i silnik nigdy nie był rozbierany....
tu sie zgodze.
co nie zmienia faktu że 1-szego bede miał dosc sosu na remont także jezeli olej nie pomoze to bede was pytał o jakichs dobrych mechaników ze sląska;) Dzieki Fellas