zbiknieff napisał(a):Gawend napisał(a):a ja dalej twierdze ze lepiej jest kupic coś malego i wsadzic do auta niz trabic basem w bagazniku
Lubie "czarne" rytmy i BAAARDZO niski i głęboki bas... co jest bardzo ciężko osiągnąć bez 12" w Bass Reflex'ie... Obecnie mam wsadzonego suba 12" w bagażniku i daje rady, ale chce żeby oprócz efektu dźwiękowego jakoś to wyglądało...chyba pomyślę nad wykorzystaniem tej przestrzeni koła zapasowego...
Glosnik nie musi byc duzy
i czarne rytmy mozna sluchac na mniejszych ale wcale nie slabszych a nawet mocniejszych glosnikach wiec srednica przy takim amatorskim graniu jak w naszych hondach bo do profenalizmu daleko nam .. nierobi duzej roznicy. Głosniki sa rozne male mocne male słabe duze mocne i słabe . Ja mam wzmacniacze przy fotelu z tyłu i suba w bagazniku ale niemam półki wiec granie wali bezpośrednio w kabinie jak załoze tylko połke z mdf to siedząc na miejscu kierowcy słyszę ewidentną rónicę. Subek mam Hifonics nienajgorszy sprzęt ale jak wali do kabiny to przykręcony prawie do zera bo wiecej nie trzeba podbijać. Zgadzam sie ze duzo instalacji jest robionych w bagazniku ale czy w autach gdzie bagaznik i kabinę dzieli blacha ? a moze własnie bassreflexy prowadzone sa do kabiny bo juz widzialem takie rozwiazanie Ja w baganiku dawno juz nic nie ustawiałem bo pełne sterowanie mam z radia czyli hz podbicie wyciszenie suba itp nawet polaryzacje suba.
Sam lubie jak basik podbija muzyczke
wymyślmy złoty środek

Tyle ode mnie.
żeby nie było to też żart i wyluzujcie 