Okazało się, że mam zjechane wszystkie tuleje w tylnych poprzecznych wahaczach. Zastanawiam się czy nie lepiej wymienić całe elementy i się nie bawić.
Da się na tym jeździć, czy lepiej wymienić w ori tuleje (zamienniki, poliuretan?)?
Chodzi mi o repliki oferowane od czasu do czasu na forach.
Ale to sa dedykowane do ed/ee? Czy civicowe? Zreszta jakie by nie byly to chyba te wachacze sa wymienne miedzy IV,V,IV genem? Ciekawe jak z ich trwaloscia, zeby nie bylo ze sie polamia jak zapalki na zakrecie ostrzejszym:/ Swego czasu tez mialem takie na oku, ale wlasnie balem sie o jakosc...
Mi tam nie zależy na kolorze i różnicy w wadze tylko jestem leniwy i chce podmienić stary wahacz po odkręceniu 4 śrubek, a nie biegać za prasą oskarr17, naprawdę tak szybko padają te tluejki? Robię małe przebiegi ale tysiąc km to jest przesada. Potwierdzi to ktoś?
Ale tu nie chodzi o to żeby zbić masę z auta, tylko o to, że mniejsza masa resorowana to lepsze wybieranie dziur tylko pozostaje kwestia ile lżejszy jest ten wahacz
W ch*j lżejszy jest Tak z 3 - 4 razy. Wygląda o wiele ładniej i ma 3 dziurki do regulacji spięcia staba. Szybko padają w nich tulejki i trzeba wymienić na poliuretan. Jak komuś nie zależy na wyglądzie to niech ładuje poliuretan do swoich oem.