[TUTORIAL] Wymiana uszczelniaczy zaworowych D16A9

Posty: 8   •   Strona 1 z 1
tytoos
Forumowicz
 
Posty: 540
Dołączył(a): 2008-12-06, 17:44
Lokalizacja: Poznań

[TUTORIAL] Wymiana uszczelniaczy zaworowych D16A9

przez tytoos » 2014-07-14, 14:06

Przyszedł czas na moje auto i potrzebę wymiany uszczelniaczy zaworowych. W związku z tym postanowiłem podzielić się swoją pracą z innymi i przy okazji pewnie wspomóc się radą innych, bo robię to po raz pierwszy ;)

Pacjent: Honda CRX DE9 z 1989 roku, silnik D16A9
Obrazek

Objawy:
Przy rozgrzanym silniku po krótkim postoju (najczęściej po stanięciu na czerwonym świetle) auto pozostawiało za sobą chmurę niebieskawego dymu.

Diagnoza:
Na 99% uszczelniacze zaworów :)

Więc do pracy.
Na początek zakupy:

Obrazek

Wyposażyłem się w:
1. komplet uszczelniaczy ORI - z białą sprężynką są to uszczelniacze dolotowe, z czarną wylotowe
2. komplet uszczelek kapy zaworowej łącznie z uszczelnieniem świec i śrubek.
3. uszczelniacze wałków rozrządu
4. uszczelniacze czujnika położenia 1 cylindra i aparatu zapłonowego
5. dźwignia do rozpięcia zaworów
6. wydrukowane kilka stron z manuala
7. rurka termokurczliwa - rozmiar ok. 0,5 cm średnicy - żeby pasowało na trzonek zaworu

Pierwszy etap to zdjęcie pokrywy zaworowej

Obrazek

Przy okazji zauważyłem, że chyba mam przestawiony rozrząd lekko ;/
Obrazek

Teraz czas na zdjęcie rozrządu – nie jest łatwo, ale można sobie poradzić :). Ja zrobiłem to w ten sposób, ze w otwory w kole pasowym włożyłem śruby o odpowiedniej średnicy. Śruby te służyły jako blokada wału :) dodatkowo o śruby zaparłem długi meselek, a jego drugą stronę oparłem o ziemię – udało się bez większego problemu odkręcić :)

Następnie oczyściłem śrubki z oleju i poluzowałem wszystkie - jedna się urwała, więc będzie zabawa ;/

Teraz jest najlepszy moment, żeby poluzować śrubki trzymające koła pasowe - mocno przykręcone bo na klej, ale na wałkach są specjalne miejsca, gdzie możemy przyłożyć klucz (chyba 27 – ja korzystałem z klucza nastawnego) i w ten sposób przytrzymać wałek podczas odkręcania śrub trzymających kółka. najlepiej zaznaczyć od razu które kółko jest od wałka dolotowego, a które od wylotowego, żeby ich nie pomylić

Odkręcić czujnik położenia 1 cyl i aparat zapłonowy

i w tym momencie zaczęło padać, więc muszę poczekać z ciągiem dalszym...

No i nadszedł ciąg dalszy :)

Oczywiście wykręcamy wszystkie świece. Dzięki temu łatwo będziemy mogli (i dość płynnie) kręcic wałem. Wałem kręcimy w kierunku przeciwnym niż wskazówki zegara. Dla ułatwienia można przyłożyć koło pasowe z powrotem i je przykręcić – nie za mocno, bo wał nie będzie stawiał wielkiego oporu, ale jednak musi się śruba trzymać, bo będziemy kręcić w tę stronę co byśmy ją odkręcali :)

Należy znaleść górne położenie tłoka - ja zaczałem od lewej strony, czyli od 4-tego cylindra. W tym celu włożyłem drucik w otwór po świecy i kręcąc wałem obserwować go. Górne i dolne położenie zaznaczyłem sobie jeszcze na kole pasowym robiąc ryskę śrubokrętem - tak dodatkowo, żeby wiedzieć ile jeszcze trzeba kręcić :)
Obrazek

Na zdjęciu widać również zamontowaną dźwignię do sprężyn zaworowych - wykorzystałem miejsca na szpilki trzymające kapę zaworową. Szpilki trzeba wykręcić i umieścić tam dźwignię.

Następnie zjeżdżamy tłokiem w najniższe położeniie i wkładamy sznurek (niektórzy wkładają sznurowadło). Ja dałem nylonowy sznurek, nie za gruby i z pół metra go weszło ;)
Obrazek

Po włożeniu sznurka, kręcimy wałem do oporu, ale nie na hama - tłok podchodzi do góry i sznurek podpiera nam zawory

Ważne - zatykamy otwory przepływowe - chyba są 4. dwa z przodu silnika w rogach i dwa z tyłu już nie tak na rogach :)

Po naciśnięciu na spreżynę, pomagając sobie jakąś pensetką lub małym śrunokrętem uwalniamy zamki. Czasem przez olej są przyklejone do zaworu, więc trzeba im pomóc :) Ja użyłem śrubokręcika, a później magnesem je wyciągałem.
Po zdemontowaniu zamków ściągamy sprężynę - już jej nic nie trzyma.

Teraz etap ściągania uszczelniaczy. U mnie część schodziłą łatwo, bez oporu, a część niestety stawiała spory opór. Do ściągania użyłem długich kombinerek, a czasem wspomagałem się zwykłymi - dla lepszego chwytu

Wskazówka 1:
jak uszczelniacz nie chce zejść łatwo, to żeby nie uszkodzić zaworu, kręcimy wałem w tył uważając na zawór (najlepiej palcem wciskać go delikatnie), aż zawór schowa się w uszczelniaczu (tylko troszkę). Wtedy możemy męcyć uszczelniacz bez obawy o zawór :ok:

Po zdjęciu uszczelniacza nowy trzeba założyć. Tłok ponownie do góry (jak go spouszczaliśmy jak we wskazówce 1). Bierzemy rurkę termokurczliwą, taką, która idealnie pasuje na trzonek zaworu i wkładamy ją w uszczelniacz zaworu - rurkę trzeba pozginać, żeby ja włożyć i później wyprostować.

UWAGA!! w oryginalnych uszczelniaczach, uszczelniacze wlotowe (z oznaczeniem IN) mają jasną, metaliczną sprężynkę, a wydechowe (oznaczone jako EX) czarną sprężynkę

Tak przygotowany zestaw nakładamy na trzonek zaworu
Obrazek

Teraz uszczelniacz delikatnie zsuwamy i wyciągamy rurkę. Na końcu czuć będzie jak zaskoczy - dalej nie trzeba wciskać :)

Zakładamy z powrotem spręzynę z talerzykiem.
Teraz zawór trzeba zapiąć ponownie

Wskazówka 2:
ukłądamy zamki na lużnej sprężynie, jak na zdjęciu niżej - środkowy zawór przygotowany do zapięcia, boczne zapięte. Dzięki temu stosunkowo łątwo będzie nam zapiąć zawór - szkoda, ze doszedłem do tego po kilku zaworach i jednym zgubionym zamku jak mi sprężyna odbiła :wrrr:
Obrazek

Ściskamy powoli sprężynę kontrolując zamki - dobrze je troszkę popychać, kontrolować małym śrubokrętem.
W ten sposób bardzo szybko poradzimy sobie z zapięciem

Operację powtarzamy na trzech pozostałych zaworach, po czym luzujemy delikatnie tłok, wyciągamy sznurek i wkładamy do kolejnego cylindra.
Operację powtarzamy na pozostałych 3 cylindrach.

Zrobiło się ciemno, więc CDN. :D

Ciąg dalszy.. czyli składanie wszystkiego do kupy z powrotem. Niestety nie robiłem zdjęć, ale postaram się wszystko opisać dokładnie.

Oczyszczamy wszystkie miejsca, gdzie będą leżeć wałki. Samych wałków nie wycierałem, za to miejsca, w których sa podparte posmarowałem olejem, żeby na pierwszy ruch już miały jakieś smarowanie. Trzeba jeszcze ściągnąć stare uszczelniacze z wałków :)
Przed założeniem wałków musimy położyć jeszcze dźwigienki zaworowe.
Wałki mają na sobie opis IN – dolotowy i EX – wylotowy, wiec nie pomyli się ich.
Na położone wałki nakładamy mostki – mostki również są opisane które dolotowe, które wylotowe, dodatkowo mają na sobie numerki i strzałeczki, więc nie sposób ich pomylić. Strzałki wskazują na rozrząd.
Najpierw trzeba ręką wcisnąć mostki w głowicę – są tulejki prowadzące i one siedzą dość ciasno. Do tego trzeba uważać, żeby w miarę równo oba końce mostka wchodziły.
Dokręcamy śrubki – na początek delikatnie, tak, żeby mostek zetknął się z głowicą i w ten sposób wszystkie mostki po kolei.
jak już to zrobiliśmy czas dokręcić ostatecznie – wszystkie śruby trzymające wałki dokręcane są momentem 12 Nm.

teraz zakładamy na wałki od strony rozrządu nowe uszczelniacze. do ich odpowiedniego wciśnięcia nadaje się nasadka 30 albo 27. uszczelniacz chowa się ok 1mm w głowicą.

No i dokręcamy kółka na wałki. Na śrubki dobrze dać kropelkę kleju i przykręcamy je siłą 38 Nm. Oczywiście zakładając kółka pamiętajmy, żeby wydechowe dać na wałek wydechowy, a dolotowe na dolotowy i dać kliny.

Ja w tym momencie zamontowałem z powrotem rozrząd – trzeba się trochę pobawić, bo kółka same nie chcą się ustawić w odpowiedniej pozycji :) po prostu krzywki naciskają na zawory, więć trzeba trochę sobie pomóc i je przytrzymać.

Można teraz wyregulować luzy zaworowe – teoretycznie nic się nie zmieniło, wsyzstko daliśmy na swoje miejsce tak jak wcześniej było, ale trzeba sprawdzić.
Ostatnio edytowano 2014-08-18, 12:23 przez tytoos, łącznie edytowano 2 razy

Avatar użytkownika
melon
Forumowicz
 
Posty: 324
Dołączył(a): 2011-06-08, 22:38
Lokalizacja: Nadarzyn
Samochód: ED9K20

przez melon » 2014-07-14, 15:43

Zdemontuj rozrusznik i zablokuj sobie koło zamachowe jakimś "prętem". Wciśnięcie hamulca nic Ci nie pomoże niestety :(

Avatar użytkownika
crxJLC
Forumowicz
 
Posty: 928
Dołączył(a): 2009-03-10, 15:29
Lokalizacja: okolice Wrocławia

przez crxJLC » 2014-07-14, 16:00

oczywiście że może pomóc . ja tak zawsze odkręcam . wrzuć bieg , hamulec , dluga brecha na klucz nasadowy i ogień ;)
CRX <3

tytoos
Forumowicz
 
Posty: 540
Dołączył(a): 2008-12-06, 17:44
Lokalizacja: Poznań

przez tytoos » 2014-07-14, 16:09

pamietam jak przegub robillem..
oj nameczylem sie, ale na hamulcu dalo rade ;) wiec mam nadizeje, ze i tym razem da rade :)

Przestalo padac, poszedlem zdemontowalem walki i znowu pada ;/
kurde i jak tu pracowac :D

przyjrzalem sie jeszcze dokladniej tej srubce, ktora mi sie urwala - jest to ta dluzsza od mostka trzymajacego walek. dosc gleboko tam gwint siedzi... mial ktos kiedys moze taki przypadek bo zastanawiam sie jak to wyjac...
normalnie jak mi jakas sruba strzli to nawiercam otworek na srodku, nabijam torxa i odkrecam. ale ta gleboko siedzi i zwykly torx nie dojdze... :nieok:

Avatar użytkownika
Paco
Forumowicz
 
Posty: 269
Dołączył(a): 2007-05-16, 11:45
Lokalizacja: Gorzyce/Tarnobrzeg

przez Paco » 2014-07-14, 21:46

co do odkręcenia koła pasowego to włóż PORZĄDNY śrubokręt w tarcze hamulcową ( w te otworki dzięki którym tarcza jest wentylowana a nie lita) tak, żeby się zaparł o zacisk hamulcowy. no i wiadomo, zablokuj też koło zamachowe po odkreceniu rozrusznika.
długa rurka i musi puścić;)

tytoos
Forumowicz
 
Posty: 540
Dołączył(a): 2008-12-06, 17:44
Lokalizacja: Poznań

przez tytoos » 2014-07-15, 22:25

prace chyba potrwają troszkę dłużej niż pierwotnie planowałem, bo zaraz wyjeżdżam na urlop :)
ale wczoraj jeszcze porobiłem i już 12 na 16 uszczelniaczy wymienionych ;)
Wieczorkiem dopiszę w pierwszym poście ciąg dalszy - łącznie z kilkoma "patentami" jakie wypracowałem sobie - na pewno się przydadzą innym i trochę żałuję, ze wcześniej o nich nie pomyślałem - zgubiłem jeden zamek bo mi wyskoczył :razz:
Wszyzstko będzie na zdjeciach i z opisem :ok:

edit:
kolejna część dopisana w pierwszym poście :ok:

krzychu-k14
Forumowicz
 
Posty: 225
Dołączył(a): 2007-11-25, 14:36

przez krzychu-k14 » 2014-07-16, 13:05

Wszystko pięknie opisane i wyjaśnione, ale w jakim celu na początku było znalezione górne położenie tłoka jak sznurek był wkładany w dolnym położeniu.

tytoos
Forumowicz
 
Posty: 540
Dołączył(a): 2008-12-06, 17:44
Lokalizacja: Poznań

przez tytoos » 2014-08-18, 12:24

pośrednio prowadziło do znalezienia dolnego położenia tłoka :)

Zchęcam do pisania pytań, wątpliwości, czy dodatkowych rad :)

edit:
Dokończyłem opis w pierwszym poście - zachęcam do konstruktywnej krytyki :ok:

Posty: 8   •   Strona 1 z 1

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Teraz jest 2026-04-22, 08:21